Strach w zarabianiu pieniędzy…

jak zarabiać w internecie

Ludzie obserwują innych ludzi, ale przez wątpliwości i ze strachu nie podejmują działania. To normalne, bo… tak właśnie ma być. Tak jesteś programowany i wychowywany od dziecka. W strachu!

Pierwsza Zasada Strachu – Masz być biedny i poddany…

Dokładnie tak. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, z tego, że tylko ludzie bogaci, to ludzie wolni.

Co oznacza Wolność?

Wolność oznacza, że możesz myśleć o czym chcesz. Czytać co chcesz. Rozwijać się jak chcesz. Stać Cię na podejmowanie samodzielnych decyzji. Jesteś niezależny. Możesz mieszkać w dowolnym miejscu na świecie. Możesz skupić się na tym co dla Ciebie ważne. Możesz podejmować inicjatywy polityczne.

Teraz spójrzmy prawdzie w oczy… Komu zależy na Twojej niezależności oprócz rodziny? Nikomu…

Idealnie z polityczno-społecznego punktu widzenia będzie, jeśli będziesz biedny, bierny i poddany. Najlepiej jak będziesz dodatkowo głodny, zapędzony do pracy, skupiony na tym jak przetrwać od pierwszego do pierwszego.

Wtedy łatwo mieć na Ciebie wpływ, łatwo Tobą manipulować i pobudzać w Tobie prymitywne instynkty. Wystarczy rzucić Ci trochę kiełbasy wyborczej, coś tam obiecać i Twój głos będzie pracował na ludzi, którzy realnie mają wpływ na Twoje życie i pełnię władzy.

To nie jest wpis o polityce i konkretnym obozie politycznym – obóz jest bez znaczenia. Liczy się zdobycie władzy, a do tego celu omamia się ludzi podatnych, czyli… tych biednych i zależnych od innych ludzi. Tych, którzy w pogoni za chlebem nie mają czasu nawet pomyśleć i zastanowić się w jakie gówno właśnie uwierzyli.

Dlatego media codziennie serwują Ci solidną porcję strachu. Masz się bać! Giełdy, forexu, programów partnerskich, masz się bać zarabiania w internecie, masz się bać prowadzenia własnego biznesu i wszystkiego co polega na nieco mniej tradycyjnym zarabianiu pieniędzy. Masz się bać inwestować w nieruchomości. Masz obawiać się wszystkiego, co pozwoli Ci zarobić więcej niż 2% na lokacie bankowej.

Masz się bać pracy na umowę o dzieło, bo kiedy pracujesz na umowę o dzieło jesteś społecznie bezużyteczny. Nie dokładasz się do ZUS-u, rent i emerytur. To nie jest mile widziane…

Pamiętaj – boisz się, dlatego musisz wybrać etat, nawet jeśli miałbyś zarabiać o połowę mniej niż na umowie o dzieło.

Boisz się, więc wyznajesz zasadę: „Lepszy wróbel w garści, niż Struś na dachu„. Struś, nie gołąb.

Od lat 90-tych dorośli ludzie mogli łapać dużo grubych i wielkich ptaków. W latach 90-tych można było za grosze kupować majątek po PRL. W latach 90-tych można było założyć praktycznie dowolny biznes i z marszu był on rentowny. Tuż po wejściu do UE można było zarobić krocie na odralnianiu ziemi, czy nieruchomościach mieszkalnych.

Wtedy zarobili Ci, którzy mieli jaja i się nie bali. Dziś jest tak samo, tylko możliwości są inne.

Jednak programowanie strachem działa dziś dużo skuteczniej. Dochodzi do kuriozalnych sytuacji w których ludzie boją się nawet podać swój adres e-mail, w obawie przed tym, że „zostaną okradzeni”, w dodatku z pieniędzy, których w ogóle nie mają… bo przecież klepią biedę.

Strach zawładnął ludźmi na dobre i tak naprawdę tylko przeszkadza w zarabianiu pieniędzy.

Druga Zasada Strachu – Na Strachu się nie Zarabia…

No chyba, że sprzedajesz ubezpieczenia, ale nie o tym piszę. Piszę o tym, że ludzie, którzy odnoszą sukcesy biznesowe zwykle musieli podjąć jakieś ryzyko. Przed dylematem „robić czy nie robić”, „wejść w temat czy nie wejść” staje każdego miesiąca prawdopodobnie kilkadziesiąt tysięcy Polaków…

I wiesz co? Ci, którzy się boją NIC NA TYM NIE ZARABIAJĄ!

Jeśli się boisz, to jedyne co Cię w życiu czeka to praca na etacie do śmierci. TAK – ze strachu, że może Ci się nie udać – poświęcisz całe swoje życie na życiu od pierwszego do pierwszego.

Ja na swoim strachu nigdy nie zarobiłem – za to przeszło mi koło nosa cholernie dużo dobrych okazji. Okazji na dużo wcześniejszą emeryturę i ŻYCIE.

Prawdziwą ceną strachu jest zmarnowanie sobie życia na ciągłym zakopywaniu finansowego dołka i zamartwianiu się o pieniądze. Nie można zapłacić wyższej ceny…

Twoje finanse nie poprawią się dlatego, że się o nie boisz. Mogą poprawić się, jak przestaniesz się bać i weźmiesz się chociażby za własny biznes czy inne alternatywne formy zarabiania pieniędzy.

Owszem… nikt, nigdy i nigdzie nie zagwarantuje Ci, że wszystko Ci się uda, ale ja mogę zagwarantować Ci, że kierując się strachem na pewno będziesz klepał biedę…

Ja wolę łapać strusia na dachu… nawet jak pomylę się 10 razy, to za 11-tym Struś będzie mój – wróble są pożywką dla tych co się boją… w dodatku marną pożywką, bo jak odejmiesz pióra, skórę i kości, to okaże się, że musisz szukać kolejnego wróbla… I tak do końca Twoich dni…

… no chyba, że masz zamiar dołączyć do Projekt Milion – wypełnij formularz pod tym wpisem i DZIAŁAMY 🙂

Dodaj komentarz

avatar